Jerry Bradshaw*

Wstęp:

W ostatnich latach metody szkolenia stały się przedmiotem nieustającej dyskusji psich specjalistów, trenerów i behawiorystów. Większość dyskusji zdaje się koncentrować wokół tego które metody są lepsze, czy „tradycyjne”, bardziej kompulsywne, czy też metody „motywacyjne” ukierunkowane na nagrodę. O ile dyskusje na temat metod szkolenia są z pewnością potrzebne, z tych sporów zniknęło jedno zagadnienie – temperament psa, który jest szkolony.
Utarło się, że metod nie można omawiać w oderwaniu od kwestii temperamentu. Tym artykułem chciałbym rozpocząć dyskusję na temat ważności rozważań nad temperamentem w odniesieniu do metodologii szkolenia. Spór o to czy to kompulsywne czy też motywacyjne szkolenie jest „lepsze” bez odniesienia do sprawy temperamentu szkolonego psa jest bezsensowny. Pies pozbawiony popędów do jedzenia i zabawy jest trudny do szkolenia motywacyjnego. Pies z problemem agresji w stosunku do przewodnika spowodowanym dominacją, jest kiepskim kandydatem dla metod kompulsywnych. Można twierdzić, że stosowanie określonych metod bez zwracania uwagi na cechy temperamentu jest nie tylko nieefektywne, ale również niebezpieczne.

Nie jest moją intencją wyciąganie wniosków które metody są lepsze w ogólnym sensie. Wierzę jednak, że jest miejsce na jedno i drugie: motywację i kompulsję(awersję) w szkoleniu psów. Wierzę, że ci, którzy prima facie (z góry) chcieliby jedną lub drugą metodę deprecjonować, kierują się ideologiczną wiarę, lub po prostu nie chcą dostrzec prawdy. Nie warto debatować nad tym czy ta lub inna metoda „działa” lub „nie działa”. Obie mają swoje miejsce w treningu i obie mogą modyfikować zachowania jeśli są stosowane we właściwy sposób[1 zobacz Lindsey (1998) dyskusja nad efektywnością kompulsji]. Z moich obserwacji wynika, że większość trenerów stosuje tradycyjne metody pomijając wzmocnienia pozytywne takie jak jedzenie lub zabawki. W odpowiedzi na to bardzo dobrze zorganizowana i hałaśliwa grupa trenerów stworzyła podejście czysto nie-kompulsywne. Oba te podejścia to ekstrema mające fundamentalnie słabości [2 zobacz Bradshaw (1998) dyskusja na temat problemu konkurujących motywacji w odniesieniu do skuteczności metod czysto motywacyjnych.].


CZYM JEST TEMPERAMENT

Cechy temperamentu:

W tej części omówię istotność cech temperamentu, które zarówno pojedynczo jak i w kombinacjach mają ważne konsekwencje dla szkolenia psa. Temperament sam w sobie nie może zostać zaobserwowany, jednak cechy lub przejawy temperamentu mogą. Jako trenerzy jesteśmy uczeni „czytać” psy z którymi pracujemy pod kątem ich naturalnych cech temperamentu jak i zachowania w trakcie treningu po to żeby dokonywać właściwych wyborów metod szkolenia.

Socjalność i otwartość, socjalizacja

Chciałbym rozróżnić otwartość psa na otoczenie od popędów socjalnych i zachowań w stosunku do członków stada, oraz tych którzy go szkolą. Gryzący w proteście pies może być ogólnie niezwykle socjalny, ale okazać agresję w odpowiedzi na korektę. Oceniając psa sprawdzamy czy jest w stosunku do otoczenia zewnętrznego socjalny, neutralny, czy też brak mu socjalności. U psów socjalnych powitanie jest zazwyczaj natychmiastowe i entuzjastyczne, mimo, że nie było żadnych wcześniejszych kontaktów z witaną osobą. Takie zachowanie obserwujemy zazwyczaj u bardzo pewnych siebie psów, które zaznały dobrych doświadczeń (np. mogą oczekiwać nagrody w postaci jedzenia) w ich wcześniejszych społecznych kontaktach. Niektóre psy mogą zachowywać się w ten sposób z powodu submisywnego (uległego) temperamentu; chcą wykonać rytuał zachowań submisywnych po to żeby uprzedzić agresywną lub dominującą reakcję ze strony osoby witanej.

U psa neutralnego nie widać strachu, pies po prostu ignoruje osobę. Może to być oznaka tego, że pies jest bardziej wycofany (defensywny) lub jest przesadnie podporządkowany przewodnikowi. W przypadku bardziej wycofanego (defensywnego) temperamentu, na neutralnym terytorium nie ma żadnej oczekiwanej groźby, o ile pies nie zbliża się (nie konfrontuje)do osoby witanej. Pies nauczył się unikać konfliktu poprzez ignorowanie obecności innych. Ten sam pies w domu może zachowywać się bardzo terytorialnie i manifestować agresję lękową ponieważ intruzi nie mogą być ignorowani na własnym terenie. Pies bardziej podporządkowany przewodnikowi również unika konfrontacji poprzez ignorowanie wszystkich z wyjątkiem przewodnika. Oba te psy nauczyły się, że zbliżenie się w celu powitania powoduje możliwość powstania konfliktu[3 Z mojego doświadczenia pies przesadnie podporządkowany przewodnikowi może skupiać nadmierną uwagę na przewodniku aby nie witać osoby obcej, może to być manifestacja zachowania przemieszczonego. Niektóre psy będą przesadnie węszyć dookoła, odwracając się tyłem do obcej osoby kiedy przewodnika nie ma w pobliżu].

A-socjalny pies nie podchodzi, ani nie pozwala nikomu podejść. Brak socjalności może objawiać się w defensywnych agresywnych zachowaniach lub poprzez ucieczkę i szukanie kryjówki się a także kombinację obu tych zachowań. Agresywna reakcja jest zachowaniem wyuczonym. Pies uczy się, że agresja skutecznie pozwala się uwolnić od lęku, który stał się zwarunkowaną reakcją na sytuację powitania.

Socjalność jest oczywiście bardzo ważną sprawą dla trenera. Im pies jest bardziej socjalny i towarzyski Tym łatwiej jest z nim pracować. Pies bardziej socjalny lepiej reaguje na bodźce głosowe i stymulację fizyczną (kontakt) chociaż w przypadku niektórych psów powstaje problem witania wyrywającego się spod kontroli. Trzeba wybrać taką metodę działania, która uspokoi powitanie, ale nie zmniejszy socjalności psa. W przypadku psów neutralnych, używanie motywacji dla zainteresowania psa powitaniem i uczynienia go bardziej socjalnym i reaktywnym, zbuduje pewność siebie. Używanie awersji w fazie uczenia wzmacnia neutralność i zachowania przemieszczone.

Pies asocjalny wymaga odwarunkowania reakcji walka/ucieczka poprzez klasyczne warunkowanie i usunięcia nagrody przy zachowaniu agresywnym[4 Eliminowanie nagrody za agresję wiąże się z tym, że pies przekonuje się, że agresja nie robi wrażenia na osobie podchodzącej. Dlatego tak ważne jest, żeby robić to pod okiem kogoś doświadczonego, kto nie obawia się okazać psu, że agresja na niego nie działa. Pies zaprzestanie strategii, która nie przynosi efektu w postaci redukcji poziomu zagrożenia]. Kiedy w moim kennelu mam do czynienia z bojaźliwym psem, który okazuje agresję kiedy ktoś podchodzi do drzwi kojca, podchodzę i staję, równocześnie upuszczając do kojca nagrody. Nie cofam się i nie staję zwrócony do niego przodem bo nie chcę wysyłać informacji o konfrontacji, staję bokiem. Kombinacja braku wycofania się przy oferowaniu pysznych smakołyków pozwala psu zaprzestać agresji i rozważyć podjęcie innego zachowania. Ma to na celu nie wywoływanie konfliktu[5 Whitney (1971) dyskusja nad konfliktem. W tym przypadku warunkowanie klasyczne za pomocą jedzenia jako pozytywnego skojarzenia z osobą obcą pozwala psu zmienić zachowanie z agresywnego na bardziej neutralne bez wywoływania poważnego konfliktu. Wyobraź sobie psa, który przyzwyczaił się odstraszać pojawiające się osoby agresją, a nagle dowiaduje się, że to nie działa. Nagle wpada w behawioralną otchłań, nie wie jak się zachować. Ta niepewność wzmaga strach, tę emocję, którą chcielibyśmy usunąć. Zaoferowanie psu jedzenia daje możliwość wycofania się z agresji. Tylko osoby z którymi jest socjalizowany oferowały mu jedzenie, a on wie jak się zachowywać w towarzystwie takich osób. Poprzez nie konfrontacyjne zbliżenie, pokazujemy psu, że agresja nie działa i że mu zagrażamy i zachowujemy się przyjaźnie oferując mu jedzenie].

„Odporność nerwowa”

Tymi przemyśleniami z pewnością podpadnę u behawiorystów. Trenerzy psów używają tego terminu jako ogólnego opisu psiej zdolności adaptacji do zmian. Zmiany mogą być oczywiście bardzo różne. Może to być zmiana otoczenia psa (np. hotel dla psów, podróż), lub zmiana sytuacji socjalnej (np. nowy właściciel lub nowe zwierze w domu). Zmiana może być też bardzo szczegółowa. Nowe otoczenie, z którym pies musi się zmierzyć takie jak śliskie podłogi, strome schody, ciemny pokój, ciasna przestrzeń itp również może nastręczyć wielu problemów. Zdolność psa do przystosowania się do zmiany może zostać sklasyfikowana w następujący sposób: (1) Płynna, (2) Wyuczona, (3) Ostrożna, (4) Niepełna, (5) wstrzymana, (6) Narastający niepokój.

Adaptacyjność oceniam jako płynną jeśli pies nie waha się wcale, akceptuje nowe sytuacje natychmiast i z pewnością siebie. Wyuczona adaptacyjność oznacza, że pies może początkowo okazywać obawę przed zmianą, ale posiada zdolność zbadania jej za pomocą zmysłów i dość pewności siebie żeby zaakceptować zmianę z niewielką obawą, która wkrótce znika. Ostrożna adaptacyjność oznacza, że pies przystosowuje się do zmiany, ale przeprowadzenie psa przez zmianę zajmuje trenerowi znacząco więcej czasu i wysiłku. Niepełna adaptacyjność oznacza, że pies funkcjonuje na średnim poziomie w nowym środowisku, jednak nigdy nie wraca do poziomu aktywności i komfortu jakiego zaznaje w swoim otoczeniu, zajmuje mu również niezwykle dużo czasu osiągnięcie nawet tego ograniczonego poziomu funkcjonowania. Wstrzymana adaptacyjność odnosi się do psów, które nie mogą funkcjonować na więcej niż minimalnym poziomie swoich normalnych zachowań jeśli napotkają zmianę w otoczeniu. Nigdy nie opuszczają tego minimalnego poziomu, niezależnie od tego jak wiele czasu poświęci się na ich odwarunkowanie. Narastająca obawa odnosi się do psów, które w ogóle nie mogą funkcjonować (zamykają się kompletnie), a podczas kontynuowania ekspozycji bodźców służących warunkowaniu, stają się narastająco bojaźliwe, powyżej poziomu który osiągały na początku, demonstrując lęk przed antycypowanym bodźcem pomimo wysiłku trenera włożonego w znieczulenie psa na bodziec.

Oczywiście nie jest to najbardziej naukowa klasyfikacja, jednak jako trener uważam za bardzo ważny problem to czy pies wykazuje adaptacyjność w sensie użytkowym. Czy przywrócenie psa do jego normalnego stanu pewności siebie wymaga dużo czy mało wysiłku? Rzecz jasna psy, które są lepiej socjalizowane we wczesnych fazach rozwoju szybciej uczą się jak odnosić się do zmian i adaptować. Ważne jednak żeby zapamiętać, że pies o lepszych nerwach może znieść zmiany wymagane w treningu szybciej i łatwiej. Wielu trenerów psów użytkowych określa psy, które znajdują się na niższym końcu skali jako psy o „silnych” nerwach, a te na wyższym końcu skali jako „słabe”. Oczywiście ten pierwszy jest lepszym kandydatem do pracy, która wymaga wysokiej adaptacyjności: jak praca w policji czy sporcie, która wiąże się z podróżowaniem bądź nieprzewidzianymi okolicznościami na zawodach (np. scenariusz – niespodzianka w ringu belgijskim i niektórych amerykańskich sportach obrończych.)

Popędy.

Ta cecha stanowi bazę dla motywacji. Zauważcie także, że popędy są nierozerwalnie związane z nerwami. Im słabsze nerwy, tym mniej popędu będzie kierować psim temperamentem i odwrotnie. Pies z dużym popędem do jedzenia łatwo może adaptować się do sytuacji, które są nowe i dają możliwość jedzenia. W miarę jak pies nabiera takich doświadczeń, może zostać klasycznie zwarunkowany nawet do polubienia nowych doświadczeń. To samo odnosi się do psów użytkowych. Testowałem wiele psów K-9, o których wiem z pewnością, że nigdy nie były w budynku ze śliskimi posadzkami (jak szkoła), ale za przedmiotem do zaaportowania przebiegną po takiej posadzce ślizgając się i zataczając z jedynym celem – uzyskania rzuconego przedmiotu.

Popędy to te ważne dla szkolenia psów domowych to: Popęd Jedzenia, Łupu, Socjalny (stada) i Obrony. Popęd jedzenia jest oczywisty. Jeśli zamierzamy szkolić motywacyjnie, jedzenie to łatwy motywator, który możemy kontrolować (deprywacją łatwo podnieść poziom popędu, w tym przypadku poprzez przegłodzenie). Popęd łupu może być równie skutecznie używany jako mechanizm dostarczania. Psu z popędem łupu można rzucić piłeczkę, zaoferować gryzak, a pies uwolni popęd i znajdzie w tym przyjemność[7Tym popędem można manipulować za pomocą frustracji (odmowy zaspokojenia popędu poprzez odmowę zaspokojenia popędu).].

Popęd obrony jest także ważny z następującego powodu: jeśli pies ma niski próg pobudzenia do obrony, może postrzegać korektę, postawę, jako groźby ze strony trenera. Pies z taką cechą to kiepski kandydat na szkolenie kompulsywne (awersyjne). Popęd socjalny jest bazą dla pochwały jako nagrody. Są psy tak bardzo socjalne, że sama pochwała przewodnika lub głaskanie wystarczy im jako nagroda. Rozważmy także profil dominacyjności psa. Im bardziej pies jest dominujący tym bardziej negatywnie będzie reagował na kontrolę w formie kompulsji. Do takiego psa także lepiej podchodzić motywacyjnie, przynajmniej przez jakiś czas - zanim zostanie zwarunkowany do przyjmowania korekty prawidłowo[8"Program zero darmowej michy" jest znany większości trenerów, pozwala zwarunkować dominującego psa do tego żeby akceptował po pewnym czasie dyscyplinę i stał się podporządkowany].

Twardość

To termin, którym przerzucają się trenerzy, jednak rzadko jest dobrze rozumiany. Twardość odnosi się do psiej zdolności do radzenia sobie z przeciwnościami. Zazwyczaj tego terminu używa się do określenia jak pies reaguje na korektę. Jeśli pies może przyjąć rzeczywiście silną korektę, mówi się, że jest "twardy" i konsekwentnie pies, który zachowuje się submisywnie, okazuje zdenerwowanie na średnią korektę, jest określany jako "miękki". To bardzo ważne zagadnienie ponieważ różne psy, tak jak i różni ludzie mają różne progi tolerancji bólu. U niektórych psów silna korekta kolczatką powoduje, że ledwo zwrócą uwagę. Dla innych korekta słowna, lub twarde spojrzenie w oczy spowodują, że pies okaże rytualną submisję[9 Modą stało się, że walczący o stosowanie metod wyłącznie pozytywnych, potępiają każdą awersję, nawet korekty werbalne, ze względu na ich rzekomo "bolesne" skutki. Ta ideologia zdaje się nie zauważać, że twardy pies nie odbiera korekt fizycznych w taki sam sposób jak pies miękki. Przeprowadzałem ćwiczenia z ludzkimi ochotnikami, w trakcie których używaliśmy obroży elektrycznej zaczynając od poziomu zero i stopniowo zwiększając bodziec (na skali 1-60), różne osoby różnie odczuwały pierwsze muśnięcie prądu. Niektórzy czuli coś na poziomie 5, inni nie czuli nic aż do poziomu 30! To potwierdza moje dziesięcioletnie doświadczenie z obrożami elektrycznymi jako narzędziem korekty - niektóre psy wymagają zastosowania wyższych poziomów niż inne, żeby w ogóle odczuć bodziec awersyjny.].

Istnieją oczywiście ekstremalne przypadki na obu krańcach spektrum. Na twardym psie kompulsja (awersja) nie robi wrażenia od razu, ani nie wpływa na niego długotrwale - nie zapamiętuje jej jako powodu do nie podejmowania zachowania. W takim przypadku awersja nie jest opcją wyboru, bo pies może przyjąć korektę i zaangażować się w zachowanie atrakcyjne dla niego pomimo korekty. Taka sytuacja nie jest często widywana u psów domowych (petów), częściej u psów użytkowych o silnych popędach. U takich psów wycofywanie nagrody i budowanie silnego motywacyjnego fundamentu jest bardzo ważne. Ważne również by nie pozostawiać psu wielu wyborów między rywalizującymi motywacjami. Ten proces jest powolny i w wielu przypadkach szkolenie może być niepełne, ponieważ pies może wybrać to co chce, skoro nie obawia się korekty w obliczu czegoś atrakcyjnego[10 Przekonałem się niejednokrotnie, że jeśli stworzony zostanie czysto motywacyjny fundament, można wprowadzić awersję dla oznaczenia pewnych granic zachowania. Pies już wie jakie powinno być właściwe zachowanie i wielokrotnie nie otrzymał nagrody za zachowanie nieprawidłowe. Kiedy pies zna taki schemat, awersja może dać lepszy efekt, ponieważ brak nagrody za złe zachowanie traci swoją wartość, a motywacja może rosnąć w nieskończoność. Awersja nie konkuruje tak silnie popędem, jak na początku, ponieważ pies jest już zwarunkowany i oczekuje nagrody pomimo korekty.].


Na drugim krańcu spektrum jest niezwykle miękki pies. Taki pies może wpaść w schemat rytuału submisywnego antycypując korektę. Dlatego awersja musi być używana bardzo ostrożnie. Warto zauważyć, że pies reaguje na kompulsję (awersję), która robi na nim wrażenie, ale może również sprawić, że pies wybierze ucieczkę w postaci okazania submisji w miejsce podjęcia właściwego zachowania. Tu również kluczowe jest tworzenie motywacyjnych fundamentów, podobnie jak stworzenie prawidłowych reakcji, zanim ustali się granice dla niewłaściwych zachowań[11] Zwróćcie uwagę że nie znajduję zazwyczaj miejsca na awersję w początkowej fazie uczenia psa(zobacz Reid (1999)). W tej fazie tworzymy podstawę dla właściwych zachowań nigdy nie dopuszczając do wystąpienia zachowań niepożądanych. W tej fazie trener może w pełni kontrolować środowisko szkolonego psa. Kierujemy psem tak żeby musiał osiągnąć sukces. Jednak po to żeby mieć pewność, że pies nauczył się prawidłowych reakcji, musimy stworzyć sytuacje, w których pies może okazać nieposłuszeństwo. Ponieważ przewidujemy, że pies może okazać nieposłuszeństwo, mamy możliwość zaznaczenia, że nie akceptujemy takiego zachowania. Uważam, że niemożliwe jest odwarunkowanie psa na każdy potencjalny bodziec rozpraszający za pomocą metody "powstrzymania" nagrody. Granice muszą być ogólnie ustalone za pomocą awersji.

W takich przypadkach kompulsja w postaci delikatnych korekt obrożą, a później obrożą elektryczną na bardzo niskim poziomie może mieć niezwykle pozytywny wpływ. Dzięki temu odejmuje się element społeczny od korekty. Jeśli korekta jest właściwie aplikowana człowiek pozostaje tym dobrym i pies nie ma potrzeby okazywania rytualnych zachowań submisywnych skoro człowiek nie przejawia agresji w mowie ciała (nieodłącznej przy reprymendach głosowych i za pomocą smyczy oraz obroży). Jeśli trener może skoncentrować się na dostarczaniu atrakcyjnych nagród za poprawę po udanej korekcie, jest postrzegany jako źródło nagrody i przyjemności, nie jest więcej kojarzony ze źródłem kompulsji[12 Większość osób, które krytykują obroże elektryczne mało wie o ich właściwym zastosowaniu. Ci trenerzy, którzy używają ich prawidłowo wiedzą jak wzrasta więź z naszymi psimi partnerami dzięki opisanym efektom. Jesteśmy centrum wszelkiego dobra, oferujemy ulgę od wielu korekt, które były doświadczane. Co więcej koncentrujemy się na nagradzaniu właściwych zachowań kiedy tylko granice zostaną ustalone. Korekta staje się zupełnie nie emocjonalna kiedy odejmie się od niej komponent fizyczny].

Skupienie i okno uwagi.

Są to dla mnie dwie odrębne sprawy. Poprzez skupienie rozumiemy to jak pies reaguje na trenera w odróżnieniu jego reakcji na świat zewnętrzny. Pies koncentrujący się na otaczającym go świecie bardziej zwraca uwagę na bodźce zewnętrzne niż na działania przewodnika. Może być to spowodowane brakiem socjalizacji lub przesadną koncentracją na zagrożeniach dla siebie lub przewodnika (niski próg pobudzenia do obrony), albo dlatego, że ma wysoki popęd łubu i wszystko co się rusza przyciąga jego uwagę. Pies może być również bardzo dominujący, nie potrzebuje przewodnika, woli korzystać ze swojej niezależności.

Okno uwagi przypomina skupienie, ale zazwyczaj odnosi się do młodszych psów, które mają dużą zdolność do skupiania uwagi, ale wciąż poznają świat, co je rozprasza, mimo to powracają do stanu skupienia. W tym wypadku uczymy psa budowy skupiania na przewodniku poprzez systematyczne i różnorodne sesje treningowe, nakierowane na zwracanie uwagi szczeniaka na przewodnika i budowanie popędu na nagrodę, którą oferuje szkolący, oraz procesie odwarunkowywania od bodźców zewnętrznych i dawanej we właściwym czasie korekcie, kiedy pies się dekoncentruje.

Wnioski

Artykuł ten jest próbą zwrócenia uwagi na niektóre cechy temperamentu, wpływające na szkolenie psów (petów). Wiele z tych cech łączy się ułatwiając bądź utrudniając proces warunkowania psa. Np. pies o słabym popędzie do jedzenia, wrażliwy na korekty i przesadnie skupiony na otoczeniu może być trudnym psem do szkolenia. Taki pies łatwo się rozprasza, jest trudny do zmotywowania i załamuje się kiedy dostaje korektę. Innym przykładem mogą być agresywne psy, którym brak popędu do jedzenia. Takie połączenia cech mogą sprawić, że odwarunkowywanie będzie bardzo trudne. Jeśli potraficie dostrzec te cechy i ich wpływ na szkolenie psa, będziecie mogli wybrać odpowiednią metodę, która najlepiej pasuje do poszczególnego psa, w miejsce metody wybieranej z powodów ideologicznych lub tradycji.

źródło
http://www.tarheelcanine.com/articles/O ... aining.pdf

Affectus

HOTEL DLA PSÓW,

KONSULTACJE BEHAWIORALNE,

SZKOLENIE.